Dzieje Technikum Łączności w Gdańsku

Do obowiązków kronikarza należy zamieszczenie w wydaniu jubileuszowym książki syntetycznych dziejów Technikum Łączności, ujętych obiektywnie i rzetelnie. Czesław Miłosz napisał: "Od nas zależy, co w dziełach widzimy". Słowa poety niech będą moją obronną tarczą, gdy jakiś czytelnik nie znajdzie odnotowanego faktu, bardzo istotnego w jego mniemaniu lub przedstawionego nie tak jak utkwił w jego pamięci. Nawet najbardziej obiektywny ze staropolskich kronikarzy, Gall Anonim opisywał tylko te fakty z naszych dziejów, które uważał za najważniejsze i sam decydował, ile poświęcić danemu wydarzeniu słów i o jakim zabarwieniu emocjonalnym. Nie mam talentu Mistrza i dlatego "wspieram się" parafrazą słów poety, że od czytelnika zależy, czego szuka i znajduje w książce. Jestem jednym z "czytelników", a nawet "twórców" 50-lecia dziejów Technikum Łączności i w każdym napisanym zdaniu przed obiektywizmem jest mój subiektywizm. Na przeszłość zawsze patrzymy z sentymentem, ponieważ wolimy na starość spacerować po równej pełnej kwiatów łące, skąpanej w promieniach słońca niż po nierównościach, pełnych dołków i wzniesień, tonących w cieniu mgieł.

Decyzją Ministra Poczt i Telegrafów w czerwcu 1951 r. zostało powołane do życia Technikum Telekomunikacyjne w Gdańsku. Organizację szkoły powierzono inż. Stanisławowi Kobusowi z Gliwic.
Otwarcie pierwszego roku nauki odbyło się w świetlicy dyrekcji Poczty w Gdańsku przy ul. Kalinowskiego. Istnienie internatu przy szkole dawało szansę uczenia się niezamożnej młodzieży spoza Trójmiasta. Nabór do technikum prowadzono jeszcze we wrześniu. Internat chłopców mieścił się w barakach przy ulicy Legnickiej, a dziewcząt w gmachu Dyrekcji Poczty. Tu też odbywała się część zajęć lekcyjnych. Pozostałe we Wrzeszczu przy ulicy Kopernika. Utworzono dwie klasy pierwsze czteroletniego technikum na podbudowie szkoły podstawowej i dwie klasy 2-letniego Kursu Telekomunikacyjnego na podbudowie niepełnej szkoły średniej. Razem około 200 uczniów. Od 1 września nauczycielem w pełnym wymiarze godzin został B. Szyngiera, który z nakazu pracy przybył do Gdańska a Dyrekcja Szkolenia Zawodowego skierowała go do technikum. St. Kobus i B. Szyngiera podjęli trud uczenia i zapewnienia młodzieży warunków do nauki i mieszkania - życia. Zatrudniano nauczycieli dochodzących, by mogły odbywać się wszystkie zajęcia lekcyjne, przewidziane programem. W protokole nr 1 z dnia 06.09.1951, z zebrania rady pedagogicznej zapisano: "Zebranie odbyło się w czwartek o godzinie 14.00 w sali posiedzeń dyrekcji O.P. i T. W Gdańsku. Obecni byli: dyrektor Kobus, nauczyciele: mgr Kowalska, dr Pałasz, Janczukowicz, Szyngiera, Gotwald".

Spartańskie warunki skończyły się 27 stycznia 1952r., gdy odbyło się przekazanie odbudowanego historycznego gmachu Poczty Polskiej w Gdańsku jako siedziby szkoły i internatu. Ministerstwo Poczty i Telekom. postanowiło, że w miejscu bohaterskiej obrony pocztowców 1 września 1939r. Będzie uczyła się młodzież, by zasilać kadry pracowników łączności. Teraz dyrektor dysponował gmachem o sześciu kondygnacjach: pomieszczenia piwniczne, parter, 3 piętra i poddasze. W budynku mieściło się sześć sal wykładowych i kilkadziesiąt pokoi przeznaczonych na sale internatowe, biuro, magazyny, 3 mieszkania nauczycielskie i jedno dla dozorcy, pomieszczenia piwniczne, w których urządzono kuchnię i warsztaty szkolne.

Adaptacja gmachu, by normalnie funkcjonowały szkoła i internat wymagała ciężkiej pracy fizycznej uczniów i wysiłku nauczycieli. Efekty tych działań przybliżały do normalności codzienne życie młodzieży i funkcjonowania szkoły. W kwestiach technicznych prawą ręką dyrektora Kobusa okazał się inżynier Fr. Dyrga, który jako wicedyrektor przez wiele lat rozwijał nauczanie uczniów.

Już w dniach 11-13 marca 1952r. odbyła się pierwsza wizytacja szkoły przez Z. Siewską i Z. Graniewską z Wydziału Szkół Zawodowych Ministerstwa P. i T. W dniu 26 czerwca 1952r. odbył się pierwszy egzamin wstępny w murach szkoły do 4-letniego technikum. W dniu 18 sierpnia 1952r. Ministerstwo P. i T. Powołało do życia 2-letni wydział młodzieżowy na podbudowie 9 klas szkoły średniej (mała matura), a 21 sierpnia odbył się egzamin wstępny do tych klas. Dnia 1 października 1952r. dokonano uroczystego otwarcia 2-letniego Technikum dla Wysuniętych Robotników. Przyjęto 50 pracujących robotników i racjonalizatorów resortu M.P.T. z całej Polski. Ich wkład w bazę techniczną szkoły w ciągu dwóch lat pobytu w niej był ogromny.

1 września 1952r. rozpoczął się drugi rok istnienia technikum, w którym praca dydaktyczna i wychowawcza odbywały się już normalnie, tak jak w szkołach z dłuższym stażem istnienia. Zwiększyła się liczba nauczycieli stałych z odpowiednimi kwalifikacjami, co pozytywnie wpłynęło na poziom nauczania, szczególnie przedmiotów ogólnokształcących.

Inż. St. Kobus przybył do Gdańska, by nadać realną formę sformułowaniu na kartce papieru Ministerstwa Poczt i Telegrafów o powołaniu do życia Technikum Telekomunikacyjnego. Bezpośredni stosunek do ludzi i serdeczność sprawiły, że nauczyciele i młodzież, mimo "twardej ręki" lubili go i szanowali. Wszyscy wiedzieli, że wymaga od innych, ale i siebie też nie oszczędza. Z umiejętnością "wytrawnego gracza", zdobywał sprzęt techniczny, na którym mogła szkolić się młodzież. W ciągu dwóch lat swego dyrektorowania uruchomił potężną machinę szkolenia łącznościowca w Gdańsku i dał im perspektywę nie tylko awansu w pracy, ale i możność podjęcia studiów, szczególnie na Politechnice Gdańskiej. Wykonał powierzone mu zadanie i objął następna funkcję: został dyrektorem Zarządu Szkolenia Zawodowego w Ministerstwie Poczt i Telegrafów w Warszawie. Przyjeżdżał do Gdańska w czasie wakacji i na wizytacje.

Dyrektorem szkoły został inż. Bernard Kopciewicz. Koncentrował się na rozwoju bazy warsztatowej w szkole. W następnych latach nie rozstał się z technikum, pracując jako kierownik wydziału młodzieżowego, a później zaocznego do 1973r. Czyli do odejścia na emeryturę.
W 1953r. odbyła się w technikum konferencja sierpniowa nauczycieli szkół telekomunikacyjnych z całej Polski. Było to dowodem wyróżnienia szkoły. Nie z powodu kronikarskiej dokładności, ale jako ciekawostkę powtórzę za dokumentem z tamtych lat, że wiceminister P. i T. wyróżnił na tej konferencji F. Dyrgę (przyczynił się do technicznego rozwoju szkoły) M. Kocięckiego (wspaniałego matematyka), wręczając im kupon książkowy.


(dyr. Mieczysław Kocięcki zmarł 28 grudnia 2005)

1 września 1953r. w szkole już funkcjonowało 13 klas, a w 1955r. 25 klas (6 klas pierwszych) i 6 semestrów wydziału zaocznego. W 1954r. zaistniało też Technikum Pocztowe, przeniesione z Gdyni. Ten dynamiczny rozwój szkoły dokonywał się dzięki przemyślanemu i zdecydowanemu działaniu Mieczysława Kocięckiego, który funkcję dyrektora sprawował w latach 1954-1973.
Później podjął pracę jako wizytator Wydziału Oświaty i Wychowania w Pruszczu Gd. W czasie pracy w Technikum Łączności ukończył studia magisterskie z zakresu pedagogiki. Dobry matematyk potrafił też dobrze kierować rozwojem szkoły. W 1957r. technikum przestało być szkołą resortową, zostało przejęte przez Ministerstwo Oświaty. W styczniu 1959r. rozpoczęto zajęcia w nowym szkolnym gmachu przy ul. Podwale Staromiejskie 52. Szkoła otrzymała nazwę Technikum Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Mimo dwuzmianowej nauki budynek "pękał w szwach", tylu młodych ludzi chciało się uczyć w nim. Świadczyło to o ówczesnej randze szkoły w Trójmieście oraz wzroście zainteresowania elektroniką w świecie techniki. W Technikum Łączności można było kształcić się w tych właśnie popularnych kierunkach, co uwidaczniają nazwy niektórych wydziałów: telewizji, telekomutacji, maszyn matematycznych, elektroniczny. O rozwoju szkoły świadczą liczby: w 1969 przystąpiło do egzaminu dojrzałości 320 osób. Liczba uczniów przekroczyła 1000, a nauczycieli 160. Młodzież odnosiła głośne sukcesy w nauce, czego wyrazem było w 1963r. zwycięstwo klas I i II technikum w zawodach matematycznych zorganizowanych przez Okręgowy Ośrodek Metodyczny w Gdańsku. Indywidualnie najlepsi z Technikum Łączności okazali się Krzysztof Smoleński i Ryszard Wronka. W następnych zawodach matematycznych Technikum Łączności też zajęło I miejsce, a najlepsi byli: Wojciech Urbanik, Krzysztof Smoleński i Henryk Rzepa. Mgr Z. Opioła, doskonała matematyczka miała powody do dumy.
Pierwsi maturzyści opuścili mury technikum w 1954r. w liczbie 107: 56 z 2-letniego technikum i 51 Wysuniętych Robotników. Natomiast pierwsi maturzyści 4-letniego technikum ukończyli szkołę w 1955r w liczbie 50. Ich listę otwiera nazwisko: Jan Bronowski. Dołączając uczniów z innych typów wydziałów opuściło wtedy szkołę 190 absolwentów. Pierwszy egzamin maturalny na wydziale zaocznym odbył się w 1959r. Zdało go 6 słuchaczy (istniało wtedy 7 semestrów). Ważną ciekawostką z roku szkolnego 59/60 jest adnotacja: "W dniach 22-28 lutego 1959 szkoła była zamknięta z powodu epidemii grypy. Pracowały tylko klasy maturalne".
Sprawy zdobywania zawodu i wiedzy ogólnokształcącej były zawsze w szkole najważniejsze, ale nie zapominano o wychowywaniu młodzieży. Osiągnięcia sportowe uczniów świadczyły o sprawności fizycznej. Zainteresowania zaś kulturalne wyrażały się w oglądaniu teatralnych przedstawień, filmów, a później dyskutowano o tych imprezach. Młodzież technikum znali: Teatr "Wybrzeże", Opera Bałtycka, Muzeum Narodowe, kino "Leningrad", organizatorzy "Bursztynowej Maski". Na szkolnych akademiach część artystyczna stawała się wewnętrznym przeglądem różnych zespołów działających w technikum: chóru, orkiestry, tańca, recytacji, fotografii, plastyki, zespołu teatralnego, indywidualnych popisów śpiewu, gry na jakimś instrumencie. Młodzież organizowała wycieczki np. do Malborka, Elbląga, Krynicy Morskiej, Fromborka, Krakowa, Warszawy, Kielc (szlakiem Żeromskiego), do Zakopanego (2 tyg. wędrówki po górach), rajd pieszy na pola Grunwaldu, rajd rowerowy 14-dniowy na Mazury, obóz 14-dniowy na Kaszubach itp. Oczywiście organizowali też zabawy szkolne i klasowe, chłopców zapraszały często dziewczęta ze szkół o charakterze żeńskim np. ekonomiczne, spożywcze, ogólniaki. Istniały w szkole organizacje młodzieżowe: harcerstwo, ZMP i ZMS. Część młodzieży uczestniczyła w ich działalności. Ważną rolę pełnił też samorząd szkolny.
W Polsce była moda na prace społeczne różnego typu, technikum również się w nie angażowało. Każdego roku uczniowie i nauczyciele uczestniczyli w wykopkach w PGR Rusocin, początkowo 6 dni w tygodniu każda klasa, później 3 i na końcu 1 dzień, niezależnie od pogody. Dyrektor dbał, by technikum "było widoczne" na zewnątrz.
W pierwszych adnotacjach o pracy szkoły jest wiele zapisów o zobowiązaniach z okazji państwowych uroczystości np. 1 maja, rocznicy śmierci Lenina, utworzenia Armii Czerwonej. Przykłady: "Dnia 8 marca 1952 roku odbyła się masówka, na której młodzież oraz personel nauczycielski szkoły podjęli zobowiązania ku uczczeniu 60-tej rocznicy urodzin Prezydenta Bieruta i Święta Pracy w dniu 1 maja. Podjęte zobowiązania dały oszczędności 7640 zł". Nigdzie nie znalazłam informacji, czy tego typu zobowiązania zostały wykonane, zrealizowane. "Dnia 5 lutego 1953 roku o godzinie 21.50 zmarł tow. Józef Stalin. W dniu pogrzebu tow. Stalina tj. 7 lutego 1953 roku na uroczystej akademii żałobnej 7-miu członków ZMP zgłosiło chęć wstąpienia do PZPR zaś 24 uczniów niezorganizowanych zgłosiło chęć wstąpienia do organizacji ZMP". Jest też adnotacja: "Rocznica 40-ta Rewolucji Październikowej była obchodzona bardzo uroczyście. Na dwa dni przed rocznicą (1957r.) Związek Radziecki wystrzelił w przestrzeń drugiego z kolei sztucznego satelitę z pierwszym pasażerem, psem Łajką. Waga jego wynosiła około 500kg."
W maju i czerwcu 1958r. wielkim przeżyciem dla uczniów i nauczycieli było kręcenie przez zespół "Rytm" filmu "Wolne Miasto" przed budynkiem szkoły (bohaterska obrona pocztowców 1 września 1939r.). Dzięki temu uporządkowano teren przed technikum, zakładając trawniki.
Dnia 24 czerwca 1961r. odbył się I Zjazd Absolwentów z okazji 10-lecia istnienia Technikum Łączności. W "Dzienniku Bałtyckim" zjawiła się notatka, a w niej zdanie: "Nowoczesny, imponujący gmach szkoły mieści się przy ul. Podwale Staromiejskie, zaś historyczny budynek dawnej Poczty Gdańskiej jest dziś wykorzystywany jako internat dla młodzieży studiującej w technikum. Dzięki doborowym kadrom pedagogów i atmosferze wytężonej pracy, jaka panuje w szkole, w ciągu 10 lat wyszło z niej 1193 absolwentów w różnych dziedzinach techniki". Rzeczywiście w Technikum Łączności była świetna kadra pedagogiczna. Mgr Stefania Trecka, wicedyrektor do spraw pedagogicznych umiała zyskać zaufanie nauczycieli i młodzieży dzięki kulturze, wiedzy i osobistemu urokowi.
Długa jest lista wspaniałych nauczycieli różnych przedmiotów nauczania. Oni wszyscy pracowali na sukcesy młodzieży i dobre imię szkoły. Do części z nich mogę tylko skierować słowa modlitwy: "Wieczne odpoczywanie, racz dać im Panie". Pozostałym życzę, w imieniu komitetu organizacyjnego 50-lecia, zdrowia i pogodnych dni w egzystencji emeryta. Wierzę, że wszyscy żywi i umarli ocalili swój ślad od zapomnienia w pamięci uczniów. Będą o nich mówić absolwenci na zjeździe, niektórzy napisali o nich w swych wspomnieniach.

W roku szkolnym 1973/74 funkcję dyrektora technikum sprawował inż. Wiesław Lewandowski. Rozpoczął swe działania od podniesienia estetyki i wygody w użytkowaniu pokoju nauczycielskiego oraz wzmożenie dyscypliny w szkole. Skorzystał z szansy pracy bliżej miejsca zamieszkania i objął stanowisko dyrektora Zespołu Szkół Chemicznych w Gdyni.
Decyzją Kuratorium Okręgu Szkolnego w Gdańsku z dnia 25 X 1973r. przekształcono technikum w zbiorczy zakład o nazwie: "Zespół Szkół Zawodowych Nr 5 w Gdańsku" a 6 IX 1974 nadano szkole nazwę: "Zespół Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku".

Od 1 września 1974 został dyrektorem Zespołu Szkół Łączności w Gdańsku mgr Emir Chazbijewicz, z wykształcenia matematyk. Nowy dyrektor uznał za najważniejsze swe zadanie zmodernizowanie profilu nauczania zawodowego i odpowiednie wyposażenie techniczne szkoły oraz unowocześnienie wnętrz wszystkich pomieszczeń. Postawił na nowoczesność. Rozpoczęło się wyposażanie laboratorium, warsztatów, gabinetu przedmiotów zawodowych i ogólnokształcących w nowoczesne pomoce naukowe, będące dowodem rozwoju myśli technicznej w tamtych czasach. Zmienił się wystrój korytarzy, auli, pokoi: nauczycielskiego, dyrektorskich, administracji, biblioteki. Zawęził rozpiętość specjalizacji uczonych w szkole. Ograniczył wachlarz specjalności do dwóch: telekomunikacyjnej w zakresie teletransmisji i telekomutacji oraz elektroniki ze specjalizacjami: radiotechnika i telewizja jako najszerszy kierunek elektroniczny. Technikum Łączności było przez lata nowoczesne i przodowało wśród innych szkół pod względem technicznym w gdańskim środowisku, ale w miarę upływu czasu w sposób naturalny zestarzało się bez modernizacji bazy.
Dyrektor rozumiał, że współczesne technikum nie może egzystować w oderwaniu od wyższych uczelni i zakładów przemysłowych, szczególnie typu elektronicznego w Gdańsku. Zawarl wiele umów, korzystnych nie tylko dla szkoły ale i dla jej wyposażenia technicznego, ale także pożytecznych dla szkolenia praktycznego uczniów. W tych zakładach zaczęli oni bowiem odbywać praktyki i zajęcia warsztatowe. Takie nazwy firm jak: "Unimor", "Radmor", "Telkom-Telmor", W.P.H.W - pion radiowo-telewizyjny zaistniały w szkolnym słownictwie obok już znanych DOPiT, GPRT. Równie częste używanie skrótu NOT w Gdańsku jest dowodem stałej współpracy ZSŁ z tą organizacją techniczną.
W planie modernizacji szkoły dyrektora Chazbijewicza znalazła się też wymiana kadry nauczycielskiej. Brzmiało to krótko: "stawiamy na młodych i zwiększamy ilość etatowych pracowników pedagogicznych". Teraz w technikum królowała młodość, ponieważ była widoczna w salach lekcyjnych nie tylko w ławkach, ale i za nauczycielskim biurkiem. Posłużę się przykładem. W 1980r. uczniowie zdobywali wiedzę pod kierunkiem 75 nauczycieli stałych i 51 dochodzących. Nauczyciele stali (na pełnym etacie) legitymowali się następującym stażem pracy:

  • 3-12 lat (46 osób)
  • 13-25 lat (21 osób)
  • 26-33 lata (8 osób)

Na każdej szkolnej uroczystości grono pedagogiczne i administracyjne doświadczało satysfakcji za swój trud w postaci różnego rodzaju nagród i wyróżnień.

W programie pracy ZSŁ pojawiło się określenie "szkoła otwarta". Otwartość dotyczyła jeszcze większego wyjścia na zewnątrz niż dawniej w obszarach życia kulturalnego, społecznego, politycznego, technicznego. Młodzież technikum uczestniczyła w różnych państwowych uroczystościach. Pod opieką nauczycieli brała udział w pracach społecznych (poza wykopkami) na rzecz miasta, organizowano wakacyjne hufce OHP, zbierano makulaturę, włączano się do zbiórek zabawek dla sierot i urządzano im choinki, opiekowano się ludźmi starymi przez stały kontakt z PCK, ZBOWiD, Towarzystwem Ociemniałych. Młodzież chętnie podejmowała humanitarną działalność. W pełni rozumiała określenie "utylitaryzm". Uczniowie brali udział w różnych zawodach: sportowych, zespołów artystycznych, olimpiad przedmiotowych, prac dyplomowych technicznych oraz kursach i szkoleniach organizowanych przez Kuratorium O. I W., TPPR, PCK, WP i organizacje młodzieżowe. Dyrekcja sprzyjała rozwojowi samorządności uczniowskiej. Między innymi wyrażało się to zwycięstwami klas w wojewódzkim konkursie o "Niebieski Zeszyt", Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym, o Wojsku PL, sprawności Strzelniczej.
Ważną rolę w procesie wychowania spełniało harcerstwo. ZHP istniało w szkole przez wszystkie lata i było doskonałą podporą w wychowaniu młodzieży w szacunku dla Patrona - Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Żywa była zawsze treść słów: "I my, jak przodkowie nasi, będziemy honoru Polski strzec".

Przez wszystkie lata bogaciła się i rozwijała szkolna biblioteka. Młodzież miała do dyspozycji szkolne lektury, fachowe opracowania techniczne i kulturalne oraz możność zasięgnięcia porady u pani bibliotekarki. Zapraszano do szkoły ciekawych ludzi z różnych dziedzin wiedzy np. pisarzy (był w. Broniewski), filmowców (był Zanussi), wojennych kombatantów, wojskowych, pracowników Politechniki Gdańskiej, seksuologa, policjanta (kwestia narkomanii i przestępczości), prawników i aktorów.

We właściwym procesie dydaktycznym zawsze dużą rolę odrywały komisje przedmiotowe. Tworzyły one więzi przyjaźni i współpracy miedzy nauczycielami tych samych i pokrewnych przedmiotów. W małych, fachowych gronach doskonalono swą pracę z młodzieżą, by uzyskiwać lepsze wyniki w nauczaniu, ujednolicać ocenianie, urozmaicać zajęcia lekcyjne. Starano się stosować najnowsze metody nauczania z nowymi pomocami audio-wizualnymi, zalecanymi przez Ośrodek Metodyczny i fachowców z wyższych uczelni, z którymi utrzymywano stały kontakt, bo odbywały się w szkole studenckie praktyki z wielu przedmiotów.Poziom wiedzy wielu uczniów z dziedzin techniki (elektrotechniki), matematyki, fizyki, humanistyki (jęz. polski, jęz. obce, historia) był imponujący. Stwierdzali to nawet nauczyciele, znani z oszczędności w pochwałach wobec swoich uczniów.

W 1971 roku uroczyście obchodzono 20-lecie istnienia szkoły. Z tej okazji Technikum Łączności otrzymało sztandar, którego fundatorem była ODPiT w Gdańsku. Władze miejskie przypięły na sztandarze honorową odznakę "Za zasługi dla Gdańska". Uroczyście świętowano 25-lecie szkoły w 1976 roku. Wielu absolwentów zatęskniło za młodością i przybyło na zjazd oraz bal. Ciekawie i oryginalnie wyglądały uroczystości 30-lecia istnienia szkoły. Po tych dwóch rocznicach zostały w szkolnej bibliotece okolicznościowe wydania, które dzisiaj są doskonałym źródłem wiedzy o przeszłości szkoły i postawie młodzieży. To jej trud "zabawy w dziennikarską przygodę" przybliżył i ocalił od zapomnienia wiele postaci zasłużonych dla rozwoju szkoły. Na szczególną uwagę zasługują artykuły: "Ci którzy zasłużyli się szkolnictwu", "Pamiętamy o wszystkich",, "Śladem absolwentów",, "Najważniejsze osiągnięcia szkoły w konkursach i olimpiadach", "Calendarium działalności zajęć pozalekcyjnych", "Pamiętamy o wszystkich c.d.".

W Dniu Edukacji Narodowej 1981r. (14 X), korzystając z powstania w szkole związku zawodowego "Solidarność", odbyła się w kościele św. Brygidy, parafialnym dla szkoły msza św. W intencji Patrona Szkoły, zmarłych nauczycieli i uczniów. W czasie nabożeństwa ksiądz prałat Henryk Jankowski, przyjaciel szkoły i młodzieży nie tylko w tamtych latach, dokonał ceremonii poświęcenia szkolnego sztandaru i przypiął do niego krzyżyk. Do mszy służyli ministranci - uczniowie. W szkolnej auli miała miejsce podniosła i nietypowa uroczystość - przy stole prezydialnym obok dyrektora E. Chazbijewicza zasiedli: ksiądz H. Jankowski, wicekurator, dyrektor OpiT, przedstawiciel KW PZPR itp. W tym tak różnorodnym pod względem politycznym i religijnym gremium większość obecnych widziała realizację sensu rzeczownika "solidarność" w kontekście słów kazania księdza w kościele o ciągłej żywotności ideałów romantyzmu oraz padających ze szkolnej mównicy z ust wicedyrektor I. Borowskiej też o patriotyzmie, romantycznym entuzjazmie młodych i ciągłej aktualności zdania A. Asnyka: " Zmarłych pokoleń idealna sfera w żywej ludzkości wieczne ma siedlisko".

W uroczystościach 40-lecia Technikum Łączności w 1991 roku, zorganizowanych przez nowego dyrektora szkoły dr inż. Jerzego Kowalczyka, widać było atmosferę nowej rzeczywistości w Polsce. Rozpoczęła je msza św. w kościele św. Brygidy celebrowana przez księdza prałata H. Jankowskiego w asyście kilku księży - absolwentów technikum i ministrantów - uczniów. Później spotkali się wszyscy przy pomniku Obrońców Poczty Polskiej, a następnie w auli.

Stan wojenny od 13 grudnia 1981 roku pozostawił w pamięci uczniów i nauczycieli smutne wspomnienia. Położenie szkoły w centrum miasta, w pobliżu Stoczni Gdańskiej, codziennie przypominało wszystkim o trwających wojskowych rygorach i działalności ZOMO. Ścierały się wśród nauczycieli i uczniów różne światopoglądy. W centrum zainteresowania było jednak zdobywanie wiedzy. Część pedagogów sięgała do starej dewizy pedagogicznej St. Konarskiego, że trzeba tak wychowywać młodzież, "żeby jej było dobrze i z nią było dobrze" oraz do słów widniejących w szkolnych gablotach: "Polska to wielka rzecz" (S. Wyspiański) (na korytarzu) i przy wejściu do auli: "I my jak przodkowie nasi, będziemy honoru Polski strzec". Społeczność Technikum Łączności była świadkami i uczestnikami przemian ustrojowych w Polsce. Nikt chyba nie miał wątpliwości, że poza wiedzą w nowych stosunkach społecznych stały się potrzebne: wrażliwość sumienia, umiłowanie prawdy, ostrzejsze widzenie kwestii politycznych oraz osobiste zaangażowanie w oceny i decyzje.

Mgr E. Chazbijewicz zrezygnował z funkcji dyrektora technikum 30.07.1988 po 14-stu latach pracy w tej szkole i przeszedł na emeryturę. Został dyrektorem TPPR woj. Gdańskiego. W 1992 roku nowy dyrektor, dr inż. J. Kowalczyk towarzyszył nauczycielom, emerytom, absolwentom i uczniom w kondukcie żałobnym na Srebrzysku, gdzie pochowano mgr E. Chazbijewicza, 5-tego dyrektora Technikum Łączności.

Wieloletni wicedyrektor szkoły, mgr inż. Józef Czekaj w dniu 1.09.1988 został naczelnym dyrektorem Zespołu Szkół Łączności. Pełnił swoje obowiązki do 31.01.1990 roku, czyli przejścia na emeryturę. Zachował dotychczasowy system kierowania życiem szkoły.

Dr inż. Jerzy Kowalczyk został 7-ym dyrektorem Zespołu Szkół Łączności 1.03.1990 roku i pełnił tę funkcję do 31.08.2000r. Znalazł się na trzecim miejscu pod względem liczby lat sprawowania władzy w szkole po M. Kocięckim i E. Chazbijewiczu. Dyr. J. Kowalczyk skoncentrował się na dokonywaniu radykalnych zmian w szkole. W roku 91/92 powstało trzyletnie technikum na bazie Zasadniczej Szkoły Łączności. Wprowadził nową specjalność nauczania zawodowego - systemy komputerowe, które cieszą się największą popularnością wśród uczniów. Zrezygnował ze specjalizacji telekomutacji i teletransmisji. Zaakceptował dominację profilu kształcenia elektronicznego. Powstał wydział teleinformatyki. W 1994 ukończył szkołę ostatni rocznik Liceum Zawodowego. W roku szkolnym 1991/92 zlikwidowano noszenie mundurów przez młodzież jako rekwizyt przeszłości. Nastąpiły też zmiany kadrowe. Wielu nauczycieli przeszło na emeryturę, a ich miejsca zajęli młodzi pedagodzy.
W technikum miały miejsce liczne przeprowadzki, związane z architektoniczną modernizacją szkoły. Wykonano nowoczesne wejście do szkoły od strony ulicy tartacznej i od strony parkingu, likwidując dotychczasowe od frontu - od ulicy Powale Staromiejskie. Uporządkowano otoczenie budynku. Szkoła otrzymała do dyspozycji budynek przy ulicy Osiek, do którego przeprowadziły się z sutereny warsztaty. W latach 99/00 o budynek przy ulicy Osiek zaczęła się toczyć ostra walka: sąsiadujące z nią Liceum Autonomiczne uzyskało zgodę na przejęcie go i wykorzystanie na swoje potrzeby. Dyrektor zaakceptował tą decyzję. Pomieszczenia w tzw. "łączniku" po ośrodku telekomunikacji przejęło laboratorium szkolne. Na miejscu dawnej czytelni zlokalizowano nowy sekretariat. Urządzono nowe pomieszczenia dla szkolnej biblioteki, likwidując jej siedzibę na 3 piętrze. Powstała też nowa sala gimnastyczna w pomieszczeniach po szkolnych warsztatach. Powyższym renowacjom dydaktycznych towarzyszył także remont łazienek, sanitariatów. Ważną inwestycją była wymiana dachu. Dyrektor położył też nacisk na komputeryzację szkoły. W komputery wyposażono gabinety przedmiotowe, unowocześniono pracownię komputerową. Komputer stał się zwykłym narzędziem pracy nie tylko w laboratorium, ale i w szkolnym sekretariacie czy księgowości. Problemy finansowe w oświacie skłoniły dyrektora do wynajęcia pomieszczeń innym szkołom - pojawiło się Studium Finansów, Szkoła Detektywów, Studium Reklamy.
Młodzież, jak w poprzednich latach, brała udział w miejskich uroczystościach i działaniach humanitarnych. Zorganizowano pomoc dla dzieci z ośrodka szkolno - wychowawczego w Sobieszewie, udział w akcji pomocy dla ofiar pożaru w Hali Stoczni Gdańskiej (był wśród ofiar uczeń szkoły), zbierano zabawki, książki, słodycze dla dzieci z domu dziecka z okazji Mikołaja. Młodzież brała udział w czarnym marszu po tragicznej śmierci Ireneusz Reglińskiego, wyrzuconego z wagonu kolejki 95/96r. Sprzątano plaże Zatoki Gdańskiej w ramach ogólnoświatowej akcji Clean up the World. Nie zabrakło młodzieży technikum w uroczystościach milenijnych o charakterze religijnym (św. Wojciech).
W 1999r. w szkole zaistniało gimnazjum Nr 6, czyli forma szkolenia młodzieży w nowym systemie oświatowym. Powstało 6 klas pierwszych. Utworzono w szkole nową funkcję - wicedyrektora ds. gimnazjum. Objęła ją mgr Renata Abramowicz-Marszałek. W 2000r. utworzono 7 klas pierwszych gimnazjum. Nowy typ szkoły ma już zatem 13 klas. Powstanie gimnazjum wymaga stosowania nowych form wychowawczych, ponieważ jest dużo dziewcząt i są młodsze niż dotychczas uczniowie technikum.
Dyrektorowi J. Kowalczykowi Zespół Szkół Łączności zawdzięcza wprowadzenie go w nowy etap historii szkoły oraz w zreformowana oświatę, a także gruntowne przebudowanie budynku. Od chwili istnienia do 2000 roku włącznie mury Zespołu Szkół Łączności w Gdańsku opuściło 13831 absolwentów.

Mgr inż. Bogusław Szumichora został nowym, ósmym dyrektorem ZSŁ w dniu 1 września 2000 roku.
Już w pierwszych dniach pełnienia tej funkcji zainicjował przygotowania do jubileuszu 50-lecia istnienia szkoły we wrześniu 2001 roku. Ma poczucie swej odpowiedzialności oraz całej rady pedagogicznej i uczniów za tę niecodzienną uroczystość, gromadzącą tylu absolwentów, nauczycieli emerytów i władze miejskie. Główne działania dyrektora koncentrują się na reorganizacji szkoły, nadaniu jej nowego technicznego profilu, zgodnie z wymaganiami reformy. Zabiegi dyrektora zmierzają do pełnego i właściwego wykorzystania w nowym systemie oświaty doskonałej bazy technicznej szkoły oraz wysokiej kwalifikacji nauczycieli. Trzecia dziedzina działań dyrektora, tak jak i jego poprzedników obejmuje normalne, codzienne sprawy życia szkoły.
W ciągu 50-ciu lat włodarzyło Zespołem Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku 8 dyrektorów. Od zespołu pracowników pedagogicznych zależą wyniki pracy z młodzieżą, ale dyrektor stwarza warunki i atmosferę tej pracy. Ma rację J. Tuwim: "Daj rzędy mądrych, dobrych ludzi". Niezależnie od szczebla władzy, mądrość i dobroć przełożonych tworzą klimat zakładu pracy. Tak też było w dziejach Technikum Łączności. Dobrą szkołę, niezależnie od rzeczywistości, w której funkcjonuje, musi przenikać duch mądrości, moralności, patriotyzmu i umiłowania piękna. Długa jest lista pedagogów stałych i dochodzących oraz pracowników administracji, a także absolwentów, którzy ukończyli technikum. Wszystkich łączą, spajają te cztery wyznaczniki - wizytówka człowieka: mądrość, moralność, patriotyzm i wrażliwość, niezależna od światopoglądowych różnic.

Modernizowano szkołę, zmieniali się dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie, ale zawsze żywe były słowa K. I. Gałczyńskiego:

"Oto jest nasz dzień codzienny
nasze małe budowanie
trud uparty i niezmienny
nieustanne kształtowanie."

Reforma oświaty stała się faktem. Budynek szkoły i jej wyposażenie będzie służyć nowemu typowi nauczania w XXI wieku, który zapewne zapisze też chlubne karty w swojej historii trwania. Za motto mojego widzenia dziejów Technikum Łączności wybrałam słowa A. Asnyka, bo przypominają, że budując teraźniejszość i przyszłość oświatową w pełni wolnej Polsce nie można zapominać i "deptać" codziennego trudu pedagogów oraz wysiłku młodzieży w zdobywaniu wiedzy i kształtowaniu swych osobowości. Przemijanie jest naturalnym zjawiskiem, ale pamięć chroni od zapomnienia, o czym świadczy ta publikacja.
Wiem, tak jak B. Leśmian: "Przypominam - wszystkiego przypomnieć nie zdołam". Ale jednak "Od nas zależy, co chcemy pamiętać".

Irena Borowska

Jubileusz 50-lecia Technikum Łączności jest jednocześnie uroczystością zamykającą istnienie szkoły w dotychczasowej postaci (reforma!) a otwierającą nowy dział w historii Zespołu Szkół Łączności.

W 2000 roku dokonano ostatniego naboru uczniów do technikum pięcioletniego (obecnie realizowany jest nabór do technikum czteroletniego oraz liceum profilowanego).

Od 1 września 2005 dyrektorem Zespołu Szkół Łączności w Gdańsku został dr hab. inż. Marek Hartman (obecnie prof. dr hab. inż.).
Dyrektor Hartman z dużym zapałem i dynamiką przystąpił do realizacji postawionych szkole zadań. Zdawał sobie sprawę, że od zespołu pracowników pedagogicznych zależą wyniki pracy z młodzieżą, ale dyrektor stwarza do niej odpowiednie warunki i atmosferę w szkole.
Widoczne stało się od razu, że zabiegi dyrektora zmierzają do pełnego i właściwego wykorzystania bazy technicznej szkoły oraz wysokich kwalifikacji nauczycieli. Dyrektor Hartman postawił na nowoczesność. Rozpoczęło się wyposażanie laboratorium, warsztatów, gabinetów przedmiotów zawodowych i ogólnokształcących w nowoczesne pomoce naukowe, będące dowodem rozwoju współczesnej myśli technicznej. Po kilku miesiącach zmiany w Zespole Szkół Łączności stały się już widoczne. Zdaniem dyrektora, współczesne technikum nie może egzystować w oderwaniu od wyższych uczelni i zakładów przemysłowych, szczególnie typu elektronicznego.
W grudniu 2007 Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej nadał Dyrektorowi Zespołu Szkół Łączności w Gdańsku, dr hab. inż. Markowi Hartmanowi tytuł naukowy profesora nauk technicznych.

Andrzej Poćwiardowski

pt., 22.01.2010